środa, 3 sierpnia 2016

Stolice przyjazne rowerzystom

Stolice przyjazne rowerzystom


Autor: Mateusz Krajek


Rower przeżywa ostatnio swój renesans, co bardzo cieszy. Skoro jednoślady wracają do łask, warto przedstawić miasta, które zapewniają doskonałe warunki do zwiedzania na rowerach.


Amsterdam
W Amsterdamie jest prawie taka sama ilość rowerów co mieszkańców. Jest tutaj po czym jeździć: 400
kilometrów ścieżek zapewnia dojazd w zasadzie w każde miejsce. Ponad 60% podróży po mieście odbywa się tutaj na rowerze, co daje Amsterdamowi status jednego z najbardziej przyjezdnych rowerzystom miejsc na świecie. Jeździ tutaj każdy matki z dziećmi, młode pary jak i renciści. Obok siebie do pracy jadą lekarze i kominiarze.

Wszystko spowodowane jest pewnie przez to, że na 4 kołach trudno jest manewrować między wąskimi uliczkami w centrum, a niemal całe miasto objęte jest płatnymi strefami parkowania. Teren jest tutaj płaski i nie brakuje powierzchni zielonych. Trzeba jednak uważać na rowerowych złodziei, dlatego też każdy właściciel zabezpiecza swój rower dwoma wysokiej jakości zapięciami Wynajęcie roweru kosztuje kilkanaście euro za pierwszą dobę, ale następne są dużo tańsze. Łatwo znaleźć rowerowego przewodnika.

A nie brakuje ciekawych miejsc. Amsterdam to miasto bardzo klimatyczne ze swoimi kanałami i zacumowanymi w nich barkami, niektórymi przerobionymi na domki. Jest słynna dzielnica Czerwonych Latarni, wspaniałe i słynne na całym świecie muzea: Rijksmuseum oraz Van Gogha.

Kopenhaga
W Kopenhadze rowerem jeździ praktycznie każdy, a jego mieszkańcy codziennie pokonują 1,2 miliona kilometrów. Łączna długość ścieżek rowerowych jest jeszcze większa niż w stolicy Holandii, bo wynosi 420
kilometrów. Na każdym kroku widać rowerowych dostawców kawy, gorącej czekolady czy jedzenia. Pomiędzy dzielnicami przemykają riksze. Każdy, kto przyjedzie do Kopenhagi pierwszy raz jest pod wielkim wrażeniem widoku na skrzyżowaniu: na pasie do jazdy rowerem ustawiają się setki jednośladów każdego cyklu.

Pierwsza ścieżka rowerowa powstała tutaj już w 1892
roku, co daje Kopenhadze w absolutnej europejskiej czołówce. Wówczas w mieście było około 2,5 tysiąca rowerów, ale liczba ta w kilkanaście lat wzrosła do 80 tysięcy. Całymi latami działał tutaj system darmowych rowerów miejskich, niestety teraz ich nie ma ze względu na brak pieniędzy. Rowery są wypożyczane za około 50 zł za pierwszą dobę i około 20 złotych za następne.

Paryż
Najlepszy system rowerowy w Europie jest za to w Paryżu. Znajduje się tam aż 1450
stacji rowerowych, w których można wypożyczyć około 20 tysięcy rowerów. Bilet na jeden dzień kosztuje tutaj tylko 1,7 euro, a wypożyczenie roweru na cały tydzień to wydatek 8 euro. Pierwsze pół godziny natomiast jest za darmo. Podobny system jest w Belgii. W Brukseli jest nawet jeszcze taniej, bo bilet dzienny kosztuje 1,5 euro, a na cały tydzień 7 euro.

Sporo na rowerach jeździ się również w Niemczech, Włoszech i Hiszpanii. Rowery miejskie są jak najbardziej polecanym środkiem komunikacji w Skandynawii. Nie wynajmiemy jednośladu tak tanio jak we Francji lub Belgii, ale i tak zawsze będzie to najtańszy środek transportu. Dla przykładu w Sztokholmie, który jest bardzo drogim miastem wynajęcie roweru na 3 dni kosztuje 80
zł, karta na cały sezon to wydatek rzędu 130 zł.


Artykuł powstał przy współpracy z serwisem Loty z Wrocławia.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Skarby Kaukazu

Skarby Kaukazu


Autor: Gamardzioba


Kaukaz to rejon o fascynującej historii zarówno tej odległej jak również tej całkiem niedalekiej, przepięknej przyrodzie i niezwykłej kulturze. Jeszcze niedawno z powodu licznych konfliktów był on niedostępny dla turystów, dziś uchyla jednak swoje wrota zapraszając do środka.


Kaukaz w opinii wielu Europejczyków to daleka i dzika kraina. Głęboko w pamięci ludzkiej wyryły się walki w Czeczenii, Osetii Południowej, Abchazji czy Górskim Karabachu. Obecnie jednak po okresie destabilizacji narody Kaukazu Północnego i Kaukazu Południowego (nazywanego Zakaukaziem) zaczęły dostrzegać zalety płynące z otwartości na świat oraz na turystów z innych krajów.

Prym wiedzie tu oczywiście Gruzja, która dzięki zniesieniu obowiązków wizowych, bezpośrednim i tanim połączeniom lotniczym z takimi miastami jak Tbilisi, Kutaisi czy Batumi oraz dążącą do perfekcji organizacją informacji turystycznej, zdobyła sobie już liczną rzeżę wielbicieli.

Zeszłej zimy bardzo dużo mówiło się z kolei o Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Impreza zaciekawiła wielu turystów tą częścią Kaukazu jednak ostatni konflikt na Ukrainie z pewnością zniwelował olimpijskie wysiłki Rosji aby zaprezentować się światu w korzystnym świetle.

Przeglądając dalej mapę Kaukazu warto skierować wzrok w stronę Armenii. Ona również, acz o wiele wolniej niż Gruzja otwiera się na turystykę. Dobrym krokiem było zniesienie obowiązku wizowego w 2013 roku dla obywateli Unii Europejskiej. Dodatkowo z Warszawy są bezpośrednie loty do Erywania trwające jedynie 3,5 godziny. To tyle co lot do Szkocji czy Portugalii.

Warto wspomnieć również o Azerbejdżanie. Niestety póki co funkcjonuje tam obowiązek wizowy jednak w 2014 została znacznie uproszczona procedura. Ponadto Baku będzie organizatorem olimpiady narodów europejskich w 2015 oraz współorganizatorem europejskich mistrzostw w piłce nożnej (UEFA).

Skoro Kaukaz uchyla przed nami swoje drzwi warto skorzystać i zajrzeć co się za nimi kryje, a warto. Region ten ma bowiem bardzo dużo do zaoferowania spragnionemu przygód turyście.

Kaukaz to przede wszystkich doskonałe miejsce dla miłośników trekkingu. Koniecznie trzeba przemierzyć zapierające dech w piersiach szlaki gruzińskiej Tuszetii i Swanetii. Wejść na najpopularniejszy gruziński pięciotysięcznik Kazbek oraz najwyższy szczyt Europy, znajdujący się na terenie Rosji – Elbrus.

Kaukaz to region o bardzo bogatej historii i licznych zabytkach sięgających starożytności a nawet neolitu. Wśród tych ostatnich wymienić warto ormiańskie obserwatorium Karahunj wybudowane najprawdopodobniej pomiędzy7600 - 4500 lat temu czy petroglify z Ughtasar datowane na drugie tysiąclecie przed naszą erą.

Kaukaz Południowy, a zwłaszcza Armenia usiany jest bezcennymi zabytkami z okresu wczesnego średniowiecza. Są to przede wszystkim klasztory mające cechy obronne. Do najwspanialszych należą:

-Geghard – klasztor dobudowany do skały w której znajduje się cześć komnat i kaplic, dawniej przechowywana była tu włócznia, która podobno przekuty został bok Chrystusa

-Tatev – dawny uniwersytet stojący tuż przy brzegu kanionu rzeki Worotan

-Eczmiadzyn – Watykan Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego.

Dla miłośników wody należy wspomnieć o związkach Kaukazu z morzem. Nad Morzem Czarnym szczególnie godny polecenia jest rejon Gruzji nazywany Adżarią, gdzie wzgórza Małego Kaukazu schodzą bezpośrednio do morza i panuje przyjemny subtropikalny klimat. Natomiast nad Morzem Kaspijskim znajduje się stolica Azerbejdżanu Baku czerpiąca swoje bogactwo z czarnego złota znajdującego się pod dnem morskim. Za małe morze można uznać również znajdujące się na terytorium Armenii jezioro Sewan, będące drugim co do wielkości wysokogórskim jeziorem na świcie, położonym na wysokości około 2000 m n.p.m., długim na kilkadziesiąt kilometrów.

O skarbach Kaukazu można by pisać w nieskończoność. Jeśli chcesz je poznać to wyposaż się w dobrą mapę, kup bilet lotniczy i ruszaj na wschód, tam na pewno przyjmą cię z otwartymi rękami.


Gamardzioba administrator www.kaukaz.com.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

TOP5 urlopowych destynacji na jesień

TOP5 urlopowych destynacji na jesień


Autor: Michał Peltner


Wraz z jesienią przyszły pierwsze chłody, krótsze dni i coraz więcej deszczowych dni. Wraz z kolejnymi liśćmi spadającymi z drzew spada na nas coraz więcej depresyjnej jesiennej aury. Żeby nie popaść w kompletną melancholię warto wybrać się na urlop, który zregeneruje siły.


Po słońce i ciepło nie musimy jechać daleko – południowe krańce kontynentu zapraszają temperaturami do 30 st. Celsjusza nawet do końca listopada, więc warto spakować walizki, poszukać odpowiedniego lotu i hotelu i ruszać w podróż. Oto 5 najciekawszych i sprawdzonych destynacji na letni wypoczynek jesienią.

1. Sycylia

Lato na Sycylii trwa nawet przez większą część roku – gorąco robi się już w marcu, a kończy się w listopadzie. O ile miesiące letnie to temperatury sięgające nawet 40 st. Celsjusza, o tyle wczesną wiosną i późną jesienią zwykle jest dużo przyjemniej. Atrakcje wysypy to wspaniałe zabytki antyczne pochodzące z czasów greckich i rzymskich – można je podziwiać m.in. w Taorminie, Syrakuzach, Agrigento, Selinuncie. Również kolejne wieki przynosiły wyspie wspaniałe dziedzictwo – jak barokową architekturę Ragusy czy Noto. Sycylia to także wspaniałe krajobrazy – Etna, Monti Nebrodi czy wybrzeża oraz niezwykle smakowite owoce i warzywa – kuchnia to jeden ze skarbów wyspy.

2. Wyspy Kanaryjskie

Wyspy są częścią Hiszpanii, która położona jest na kontynencie afrykańskim. Właściwie bliżej stąd do Maroko niż do Półwyspu Iberyjskiego i to mówi samo za siebie czego możemy się spodziewać. Wyspy są pochodzenia wulkanicznego, więc na wielu z nich dominuje krajobraz niemal księżycowy, ale to co stanowi prawdziwą atrakcję to ciepła woda w oceanie oraz wspaniałe plaże.

3. Cypr

Cypr, wyspa Afrodyty, położona na południe od Turcji, ale w większości zamieszkana przez greckojęzyczną społeczność jest jedną z ciekawszych destynacji wakacyjnych i powakacyjnych. Na wyspie może być ciepło nawet przez okrągły rok (aczkolwiek do urlopu w grudniu czy styczniu należy podchodzić z pewną rezerwą). Wyspa zachwyca antycznymi pozostałościami oraz przepięknymi plażami.

4. Tunezja

Tunezja to obok Maroko prawdopodobnie najprzyjaźniejszy dla turystów kraj Afryki Północnej. Tunezja zachęca turystów ciepłą wodą w Morzu Śródziemnym, niesamowitymi krajobrazami wewnątrz kraju, wspaniałymi zabytkami, arabską kulturą i niskimi cenami. Przez długi czas Tunezja jako destynacja jesienna i zimowa pozostawała w cieniu Egiptu, ale ze względów politycznych i napiętej sytuacji w tym ostatnim lepiej postawić na ten kraj.

5. Izrael

Izrael jest coraz popularniejszym kierunkiem wyjazdów urlopowych. Od niedawna można tam tanio dolecieć dzięki połączeniom WizzAir z Warszawy i Katowic do Tel Avivu. Izrael zachwyca zróżnicowaniem etnicznym, świetną pogodą oraz przyrodą. Pustynia Negew, czy Morze Martwe są miejscami, w które absolutnie trzeba się wybrać. Którz by nie chciał pounosić się na wodzie, tym bardziej bardzo ciepłej i w najniższym miejscu na Ziemi.


Bilety lotnicze w atrakcyjnych cenach oferuje SkyFly.pl. W ofercie m.in. super tanie bilety do Londynu – już od kilkudziesięciu złotych.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Hotele na Mazurach

Hotele na Mazurach


Autor: Przemek Markowski


Hotele na Mazurach to duża część mojego życia. Przez wiele lat, podróżując dużo po świecie, zawsze ciągnie mnie jednak do Polski. Na Mazury.


Jesienny Dzień. Jak wiele dni przed nim i po nim. Brzask podnosi powoli wieko poranka i pierwsze ptaki zaczynają swój codzienny śpiew. Mgła unosi się nad jeziorem i tylko cisza wokół, przerywana znienacka wołaniem zaspanej kaczki. Mazurski Raj to miejsce gdzie jestem, sam z sobą, na dobre i na złe. A miało być inaczej. Zupełnie inaczej. Mazury poznałem dość późno, bo pierwszy raz tu byłem mając chyba 37 lat. I od razu pokochałem tą krainę. Pamiętam jak dzisiaj, stojąc na pomoście, szeptałem: "Boże, pozwól mi tu zostać". Pozwolił. Po trzech latach wyjechałem, ale miejskie życie nie było już dla mnie. Tęskniłem za tą przestrzenią, ciszą, kolorami i zapachem. Brakowało mi tego codziennie. Aż pewnego dnia po prostu moje serce się zbuntowało i wróciłem. Mimo że droga do tego powrotu była trudna, długa i wyboista. A i po przybyciu na miejsce czar lekko prysnął, przysłonięty codziennymi troskami i problemami. Dzisiaj, po ponad roku od powrotu wiem, że to co się stało przez ten czas, przyćmiło moją miłość do Mazur. A może po prostu nie potrafiłem znaleźć dla tej miłości wystarczająco miejsca w moim sercu? Rak. I to nie własny, nie osobisty. Ale rak, który atakuje osobę którą się kocha najbardziej na świecie. Nie ma gorszego doświadczenia w życiu. Już raz to przeszedłem w przypadku mojego Taty, a teraz, po przyjeździe tutaj, musiałem przejść przez to ponownie. Trwać, być i wierzyć. To wiem. To zawsze wiedziałem. Pozornie, na zewnątrz dałem radę. Trwałem, byłem, wierzyłem. I wymodliłem. Ale moja dusza została chyba całkowicie skorodowana, a moja psychika doszła do miejsca, gdzie nie ma dalej dokąd iść. Samotność, która się potem pojawiła, a była wynikiem braku wiary po drugiej stronie, była wyniszczająca. Nie ma chyba nic gorszego na świecie niż ból spowodowany niedowierzaniem. Że ktoś coś zrobił, że mógł coś zrobić. Że to naprawdę się stało. Mimo...ach...mimo czego? Nie możemy wymagać od innych, by myśleli, czuli i żyli naszymi kategoriami. Ale przecież miało być na dobre i na złe. A w momencie gdy ja potrzebowałem pomocy usłyszałem zimny głos przez telefon: "zwróć się o pomoc do recepcji". Całkowity paraliż serca i duszy. Nie da się opisać inaczej tego, co się z człowiekiem dzieje gdy słyszy takie słowa. W kilka dni właściwie po tym, jak się było przy tej osobie gdy ona potrzebowała najbardziej..."zwróć się o pomoc do recepcji". Nigdy nie zapomnę tych słów i wydaje mi się, że to one przesłoniły jakąkolwiek miłość. Nie tylko do Mazur.


Hotele na Mazurach

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Park narodowy Sunderbans w Indiach

Park narodowy Sunderbans w Indiach


Autor: Małgorzata Pietrzak


Zobacz co warto zobaczyć w jednym na najcenniejszych ekosystemów świata - parku narodowym Sunderbans w Indiach.


Jeśli podróżujecie po Indiach i szukacie zjawiskowej przyrody, odwiedźcie park narodowy Sunderbans. Na jego terytorium odnajdziecie najbardziej znaczące lasy namorzynowe (aż 10 000 km kw.) i pomimo tego, że ogromna część parku przynależy do Bangladeszu od strony Indii, zobaczycie wszystkie jego atrybuty.

Park położony jest w delcie Gangesu, tuż przy ujściu rzek Brahmaputra, Meghna i Ganges. W parku odkryjecie rezerwat jednego z najcenniejszych zagrożonych wyginięciem dzikich rodzajów zwierząt - tygrysa bengalskiego, jest możliwość tu też spotkać sporadyczne słonowodne krokodyle. Ta niespotykana i unikalna w skali świata bioróżnorodność pozwoliła parkowi Sunderbans uzyskać miano światowego dziedzictwa UNESCO.

Park ów jest również rajem dla miłośników tropikalnych ptaków. Urokliwe dopływy rzek, małe jeziora i soczysta roślinność stanowią jeden z najpiękniejszych i ciągle do końca niezbadanych rajów na Ziemi. Dziś w parku Sunderbans jest tylko 250 tygrysów, ale obok nich istnieje wiele niepospolitych gatunków zwierząt jak na przykład jelenie aksis, małpa rezus, oryginalne gatunki krabów, waranów piaskowych, krokodyli i żółwi zatokowych.

Można tu też spotkać bardzo groźne rodzaje węży jak kobra królewska i pytony. Na wyprawę po parku można wybrać się statkiem. Rejsy takie mają nadzwyczaj dobry węzeł sanitarny, podaje się tu też lokalne jedzenie. Park ma prężną administrację i jest chroniony przez strażników leśnych zarówno na wodzie, jak i na ziemi, gdzie strażnicy stacjonują w specjalnych obozach. Jadąc do tego niezwykłego miejsca musicie być przygotowani na temperatury oscylujące między 20 °C i 48 °C i bardzo dużą wilgotność powietrza, sięgającą aż do 80%. Pora monsunowa trwa od połowy czerwca do połowy września. W maju i październiku możliwe że napotkacie cyklony.

Podróż w ten niezwykły zakątek świata przyniesie Wam z pewnością niezapomniane wrażenia. Przy odrobinie szczęścia wrócicie ze zdjęciami wspaniałych, egzotycznych zwierząt i roślin. Poznacie ekosystem, którego nie będą pewnie oglądać kolejne pokolenia, bo mimo, że park narodowy Sunderbans jest pilnie strzeżony, on także ulega powolnym, ale definitywnym zmianom. Życzymy wspaniałych przeżyć i żebyście spotkali tygrysa, ale z dużej odległości!


Blog o Indiach

http://indie.net46.net

Zapraszamy do odwiedzania!

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.