czwartek, 5 października 2017

Austria, piękny kraj pięknych ludzi.

Austria, piękny kraj pięknych ludzi.


Autor: Ata


Wyjeżdżając z Polski w kierunku południowym, trochę zachodnio-południowym przejedziemy przez Niemcy. Ta podróż będzie szybka, gdyż wskoczymy na autostradę, przy której nie ma kompletnie nic do zobaczenia, więc człowiek nawet nie ma ochoty zwalniać.


Takim sposobem, w bardzo krótkim czasie znajdziemy się na terenie niedużego, ale jednocześnie bardzo pięknego państwa, czyli Austrii. Ten kraj, to nie tylko zapierająca dech w piersiach przyroda, ale również ciekawe i dobrze zachowane zabytki, czy całe miasta.

Przemierzając samochodem Europę, zatrzymując się w różnych miejscach, rozmawiając z miejscowymi ludźmi zauważymy bardzo szybko, że reakcje miejscowych są w każdym miejscu zupełnie inne. Jeśli liczymy na ciepłe i rodzinne przyjecie np. w Niemczech, to teoretycznie jest taka możliwość. Natomiast to, co nas ogromnie zadziwiło to niezwykle sympatyczni i kontaktowi Austriacy. Przejeżdżając przez Austrię wielokrotnie zatrzymywaliśmy się, żeby podziwiać, albo niesamowite widoki, albo zadziwiające budowle wkomponowane w tło i współgrające z otaczającą przyrodą, albo też zabytki architektury.

Olbrzymie wrażenie robi most pod Innsbruckiem zawieszony nad przepaścią, otoczony wysokimi górami. Most ma długość 820 metrów i zawieszony jest prawie 200 metrów nad rzeką. Na końcu mostu jadąc od Polski jest kompleksem restauracyjny z punktem widokowym, gdzie można zrobić piękne zdjęcia.

Droga przez Austrię jest ciekawa i całe szczęście, że są tam ograniczenia prędkości. Plan naszej wyprawy nie przewidywał noclegu w Austrii, ale kiedy zrobiło się już bardzo późno i ciemno, a do granicy było jeszcze parędziesiąt kilometrów postanowiliśmy poszukać noclegu. Nasz GPS pokazał najbliższy pensjonat i tam właśnie postanowiliśmy przenocować, ale było już po godzinie 22. Zaczęliśmy więc dobijać się do bramy szczelnie zamkniętego pensjonatu. Po pewnym czasie drzwi otworzyła miła Pani władająca biegle językiem angielskim i z wielkim zaskoczeniem zaprosiła nas do środka. Po chwili, jak już wyjaśniliśmy, że chcemy u niej przenocować Pani zaczęła nas przepraszać, że pensjonat jest nieprzygotowany, nie spodziewali się gości i jeśli bardzo chcemy to musimy chwilę poczekać. Chcieliśmy i to bardzo! W środku było czysto, miło i ciepło. Dom był przytulny, na tarasie mnóstwo kwiatów. Otrzymaliśmy pokoje dwuosobowe z łazienkami, czystą wykrochmaloną pościel, ręczniki i czekoladki na dobry sen. Rano obudził nas zapach kawy. W jadalni czekało na nas wspaniałe śniadanie. Okazało się, że właściciele mają własną winnicę i wyroby czekoladowe. Poranek spędziliśmy na długiej rozmowie z właścicielką, która opowiadała nam o swoje rodzinie, pracy i o produkcji wina. Kiedy wyszliśmy na zewnątrz dopiero spostrzegliśmy otaczający miejscowość widok. Wszędzie dookoła były winnice, rozciągające się na falistym terenie.

Trzeba przyznać, że po tych kilku dniach spędzonych w różnych państwach w towarzystwie Europejczyków, to właśnie Austriacy zrobili na nas najlepsze wrażenie. Noclegi w Austrii były zdecydowanie najlepsze i o połowę tańsze niż np. we Włoszech.Tam, nie tylko kraj jest piękny, tam również mieszkają piękni ludzie.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kościół św. Anny w Wilnie

Kościół św. Anny w Wilnie


Autor: Grażyna Hajdukiewicz


Kościół św. Anny znajduje się w malowniczym zakątku Wilna - stolicy Litwy, w pobliżu Wilenki, jest to jedna z najpiękniejszych świątyń gotyckich Litwy.


Kościół św. AnnyMówi się o niej „śpiewający kamień”, ponieważ zbudowana jest z 33 gatunków cegieł i ma piękną ażurowo - koronkową fasadę, na której budowniczy tej świątyni „napisał” nawet „litery”, gdyż gotycki łuk złożonych do modlitwy rąk często powtarzający się w wystroju zewnętrznym możemy skojarzyć z literą A (św. Anna), a dwa połączone łuki stanowią M (św. Maria - córka św. Anny).

To właśnie tę świątynię Napoleon chciał przenieść na dłoni do Paryża, chociaż rzeczywistość okazała się bardziej prozaiczna, podczas przemarszu wojsk francuskich przez Wilno w niej urządzono stajnie.

Kościół zbudowano w końcu XV w. wg projektu znanego architekta z Gdańska Michała Enkingera, jest to fundacja wielkiego księcia litewskiego Aleksandra Jagiellończyka. Z zewnątrz ma wszystkie elementy charakterystyczne dla gotyku: strzelające wysoko w niebo trzy lekkie i eleganckie wieżyczki, ornament łukowy, duże boczne okna. Jedyna nietypowość polega na tym, że to jest świątynia bardzo nieduża, jednonawowa, z wyodrębnionym prezbiterium (kościoły gotyckie były ogromne,w taki sposób pokazywały potęgę stwórcy).

Budowlę w 1564 r. zniszczył pożar, strawił dach, stropy, wewnętrzne wyposażenie. Po odbudowie wnętrze zostało otynkowane i pobielone, a sam kościół przekazano zakonnikom z pobliskiego klasztoru bernardynów. Kolejna przebudowa miała miejsce na początku XX w., dokonano jej pod kierownictwem architekta Józefa Piusa Dziekońskiego, wtedy wnętrze otrzymało wystrój neogotycki.

Wewnątrz na uwagę zasługują dwa osiemnastowieczne obrazy: ”MB z Dzieciątkiem” i „św. Jan Nepomucyn”. Zachował się również nagrobek Jakuba i Anny Naporkowskich zmarłych podczas zarazy w 1625 r.

Jedna z legend wileńskich mówi o tym, że budowę kościoła św. Anny rozpoczął mistrz Wojciech z Mińska, który miał córkę Marię i zięcia Jana. Po powrocie zza granicy, gdzie Jan się uczył sztuki budowlanej, zięć skrytykował teścia i powiedział, że teraz są inne tendencje w budownictwie. Mistrz Wojciech poczuł się obrażony i stwierdził, że skoro on nie potrafi, niech spróbuje zięć. Jan przystąpił do pracy i gdy świątynię zbudował, zaprosił żonę i Wojciecha obejrzeć ją. Mistrz z Mińska był zauroczony tym, co zobaczył, i rozumiał, że on na pewno nie potrafiłby stworzyć czegoś takiego. Do jego serca zakradła się ogromna zazdrość i kierując się nią Wojciech zrzucił Jana z rusztowań., który skonał u nóg stojącej niedaleko kościoła żony.

Z prawej strony świątyni widoczna jest neogotycka dzwonnica z drugiej połowy XIX w., zbudowana wg projektu rosyjskiego architekta Nikołaja Czagina, w niej się znajdują tzw. Schody Chrystusowe-marmurowe stopnie, w których za szkłem były relikwie św. Krzyża. Schody prowadzą do kaplicy Mitkiewiczów przed kościołem bernardynów i w dawnych czasach wierni wchodzili po nich na kolanach. W czasach Związku Radzieckiego nie były one dostępne dla ludzi, natomiast świątynia była czynna, msze dawniej i teraz są odprawiane w języku litewskim.

Kościół św. Anny znajduje się przy ul. Maironio, jest tu dość intensywny ruch i to stanowi ogromne niebezpieczeństwo dla zabytkowej budowli, ponieważ zaczynają pękać ściany.

Do wnętrza gotyckiej „perły” Wilna nie zawsze mogą trafić turyści, gdyż świątynia często bywa zamknięta,ale lubować się jej zewnętrzną krasą można zawsze,tylko trzeba być w mieście nad Wilią.


Grażyna Hajdukiewicz www.wilno.name

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

O czym pamiętać ubezpieczając auto w UK

O czym pamiętać ubezpieczając auto w UK


Autor: Jacek Stanisławski


Ubezpieczenie samochodu w UK, to często spory problem dla imigrantów, ciężki zwłaszcza dla kieszeni. Nie pomaga nieznajomość języka, mało kto zna obowiązujące przepisy, a nawet podstawowe zasady kierujące udzielaniem ubezpieczeń motoryzacyjnych.


Ci, którzy są pewni, że nie poradzą sobie z brytyjskim konsultantem, ani nie wypełnią wyceny online, mogą skorzystać z usług "polskiej" firmy. Należy jednakże pamiętać, że tak naprawdę nie ma w Wielkiej Brytanii polskich ubezpieczycieli. Ubezpieczenia samochodowe dla Polaków w UK przeprowadzają brokerzy, względnie agenci lub po prostu polskie działy firm brytyjskich. Co zresztą w niczym nie umniejsza ich wartości. Zarówno w firmie "polskiej" jak i brytyjskiej, wycena jest bezpłatna i niezobowiązująca. Inaczej w rzetelnej firmie być nie może.
Jednak nie wszyscy ubezpieczyciele w UK honorują polskie zniżki. Internetowe porównywarki cen o tym nie informują. Owszem, może uda nam się zrobić wycenę, a nawet wykupić ubezpieczenie, ale zostanie ono zawieszone, kiedy nie będziemy w stanie dosłać potwierdzenia zniżek brytyjskich.
Co kupujemy
Podstawowe rodzaje ubezpieczeń, to: Third Party Only, które odpowiada polskiemu OC; Third Party Fire and Theft, czyli OC oraz ubezpieczenie od kradzieży i pożaru; Comprehensive, to jest polskie Autocasco. Uwaga! Żadne z nich z reguły nie obejmuje Breakdown Cover, czyli pomocy na drodze. To usługa, którą wykupujemy oddzielnie.
Polisom często towarzyszą serwisy dodatkowe. Czasami w cenie, a czasami za dodatkowe kilkadziesiąt funtów na rok można dokupić sobie Legal Cover, czyli pomoc prawną w razie wypadku. Wspomniane Breakdown Cover, czyli ubezpieczenie od awarii samochodu, występuje w różnych wariantach, w zależności od zakresu pomocy.
Od czego zależy cena polisy? Przede wszystkim od posiadanych zniżek za bezszkodową jazdę. Ważne jest czy kierowca ma na koncie wypadki lub inne roszczenia odnotowane w ciągu ostatnich pięciu lat. Liczy się bardzo wiek kierowcy. Do 25. roku życia polisy są droższe Wiele zależy też od miejsca zamieszkania. Adres w "złej" okolicy może spowodować, że ubezpieczenie jest droższe o połowę, w porównaniu do dzielnicy "dobrej".
Pomóc lub zaszkodzić może dodanie dodatkowych kierowców. Osoby poniżej 25. roku życia raczej nam nie pomogą. Kobieta, jako drugi kierowca, może natomiast wpłynąć na dodatkową zniżkę. Dalej - typ samochodu, wartość, pojemność silnika oraz gdzie samochód jest trzymany w nocy. Najlepiej, aby stał w garażu.
Aby korzystać ze zniżek za bezszkodową jazdę, musimy posiadać dokument od poprzedniego ubezpieczyciela. Dokument wydany nie wcześniej, niż w ciągu ostatnich 2 lat, po angielsku (może być tłumaczenie), na nasze nazwisko, z wyszczególnioną liczbą lat bezszkodowej jazdy.
Jeżeli jesteśmy pewni, ze mamy zniżki, a nie mamy jeszcze dokumentu - nie ma problemu. Od momentu wykupienia ubezpieczenia, mamy dwa tygodnie na ściągnięcie dokumentu.
Wykupione online ubezpieczenie auta w UK może być ważne od dowolnego momentu (w przyszłości), nawet od zaraz.
Bądź gotowy
Przed wypełnieniem wyceny online lub rozmową z konsultantem przygotuj następujące rzeczy: prawo jazdy (chodzi o datę wydania), dokładny adres, nr telefonu, nr rejestracyjny auta, datę zakupu auta, ile mil rocznie przejeżdżasz (mniej więcej), ile masz lat udokumentowanej, bezszkodowej jazdy (No Claim Bonus, No Claim Discount), datę urodzenia swoja pewnie znasz, więc pamiętaj o dacie urodzenia ewentualnego drugiego kierowcy, nr telefonu, adres e-mail.
Pamiętaj, że w UK w praktyce nie możesz nie mieć telefonu, czy e-maila. Brak tych informacji uniemożliwia zakup polisy.
Kiedy wykupujesz polisę miej przy sobie detale karty płatniczej oraz w przypadku płatności stałym przelewem (direct debit) potrzebny będzie sort code i account nr (numer konta). Na później przygotuj dokumenty świadczące o "no claim bonus" (bezszkodowa jazda) - będą one potrzebne w razie zniżki, wysyłasz je później do ubezpieczyciela.


Jacek Stanisławski
www.autopolisa.co.uk

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wypoczynek dla polskich seniorów, program Travel Senior - Hiszpania

Wypoczynek dla polskich seniorów, program Travel Senior - Hiszpania


Autor: Nemunas


Drugi już sezon pod hasłem Travel Senior w pełni. Polscy turyści korzystają z możliwości taniego wypoczynku na południu Hiszpanii. Co kryje się za ofertą wypoczynku dla polskich seniorów?


Program Travel Senior to możliwość skorzystania z atrakcyjnego cenowo wyjazdu na Costa del Sol i na Costa de la Luz w miesiącach, gdy w powyższych regionach nie ma ruchu turystycznego. Program ten obecnie ma drugą edycję i z jednej strony pozwala polskim seniorom (osobom, które ukończyły 55 lat) na wypoczynek w Hiszpanii w okresie wrzesień - kwiecień/maj a z drugiej strony ratuje hiszpańskie miejsca pracy i stymuluje rozwój turystyki przyjazdowej do Hiszpanii.

Ciekawa a przy tym niedroga oferta turystyczna (koszt około 1700 - 1900 PLN za 7 noclegów - w zależności od terminu pobytu) to prawdziwa okazja dla tych wszystkich, którzy marzą o wakacjach w ciepłym klimacie w czasie, gdy w Polsce pogoda nie sprzyja aktywności fizycznej. Czy wiedzą Państwo, że na Costa de la Luz w listopadzie temperatura w ciągu dnia sięga +21 stopni C a średnia ilość godzin słonecznych to 8 godzin dziennie? Pamiętając, jak wygląda polska jesień w listopadzie - nie trzeba większej rekomendacji.

Wypoczynek seniorów w Hiszpanii odbywa się w dość ekskluzywnych warunkach: hotele czterogwiazdkowe (standardowo jest to pokój 2-osobowy), wyżywienie w formie bufetu 3 x dziennie w tym woda i wino gratis, dwie wycieczki półdniowe w cenie oraz przelot samolotem rejsowym z Warszawy (lub innego miasta w Polsce) oraz transfery w Hiszpanii.

Co więcej - oferta jest tak skonstruowana, że wraz z 1 seniorem (czyli osobą, która ukończyła 55 lat) bez dodatkowych opłat może podróżować osoba młodsza i nawet niekoniecznie spokrewniona z seniorem. W praktyce jednak często z tej formy korzystają małżeństwa, w których tylko jeden z małżonków przekroczył 55 lat, albo też np. babcia (lub dziadek) z wnukiem/wnuczką. W pokoju 2 - osobowym można dokwaterować jeszcze jedną osobę (przy czym aby można było skorzystać ze zniżki za 3 miejsce w pokoju - dwie pierwsze muszą być seniorami).

Oferta ta - często nazywana ofertą dla emerytów nie jest zawężana tylko do emerytów. W Polsce mężczyzna w wieku 55 lat to człowiek w sile wieku, jeszcze pracujący - zatem słowo "senior" jest tu bardziej trafne.

Ofertę sprzedaje kilka biur w Polsce - zapraszam do dalszej lektury informacji o programie Travel Senior.


Autor oferuje swoje usługi pilockie dla grup zorganizowanych głównie do krajów Europy Wschodniej (promuje Łotwę i Estonię jako atrakcyjne kierunki wyjazdów), dodatkowo promuje usługi turystyczne w Internecie i wspiera promocję turystyki w Internecie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Grecja - sielankowa kolebka cywilizacji

Grecja - sielankowa kolebka cywilizacji


Autor: mackymac


Grecja - hasło z podręczników historii? W antycznych dekoracjac znajdziesz tam mnóstwo słońca i życia. Na pewno nie będzie to wizyta w muzeum.


GrecjaGrecja, chyba niezależnie od poziomu oczytania, kojarzy się z początkami cywilizacji. Tam ma swoje źródła nasza kultura i ciężko o tym zapomnieć decydując się na wizytę w tym kraju. Oczywiście nie oznacza to, iż wybieramy się na wycieczkę do muzeum. Nobliwe antyczne ruiny wyrastają w słonecznej krainie zamieszkanej przez lud beztroski i gościnny.

Wielkim bogactwem Grecji jest to, że oferuje nam mnóstwo historii, a jednocześnie walory śródziemnomorskiego kurortu. Zajmuje bardzo zróżnicowaną geograficznie krainę. Już chociażby sam fakt, że dzieli się na część kontynentalną (południe Półwyspu Bałkańskiego) oraz wyspiarską (Morze Egejskie, Jońskie i Śródziemnomorskie) gwarantuje bogactwo krajobrazu. Napotkamy tu na skaliste szczyty, piaszczyste plaże, na równiny wypełnione bogatą roślinnością, na gaje oliwne, pomarańczowe oraz na winnice (warto skosztować wytwarzanego w nich wina!).

Kuchnia grecka jest dostosowana do tutejszego klimatu. Sporo jest prostych, lekkostrawnych potraw, które nie obciążają zbytnio żołądka i pozwalają cieszyć się energią oraz lekkością. Ze zdziwieniem odkryjesz, iż na świeżym powietrzu, pośród pięknego krajobrazu tego zakątka globu, cudem kulinarnym wydaje się jedzenie chociażby takie jak chleb z oliwą. Rzecz jasna oliwa jest najwyższej jakości, a chleb to lokalny wypiek. Taki posiłek koniecznie wzbogacić należy warzywami, które także pochodzą z miejscowych hodowli.

W Grecji znajdziesz mnóstwo zabytków. Także tych dobrze znanych z lekcji historii. Są to np. świątynia Ateny oraz świątynia Zeusa, obydwie zlokalizowane w stolicy, czyli w Atenach. Wszędzie rzucają się w oczy charakterystyczne, jasne budynki z wapienia. W Mykonos trafisz na olśniewające bielą fasad miasto, w którym łatwo się zagubić – budowano je tak, aby było zagadką dla piratów. Dlatego wygląda jak labirynt.

Ludność tej krainy jest przyjazna i gościnna. Ceny są zróżnicowane. W turystycznych zagłębiach miejscowi oczywiście nauczyli się korzystać z napływu turystów. Łatwo więc zostać przysłowiowo „złupionym”. Jednak jeżeli się dobrze poszuka i potarguje, ceny nie odbiegają od naszych rodzimych.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.