poniedziałek, 26 lutego 2018

Londyn - Muzea, które warto zobaczyć

Londyn - Muzea, które warto zobaczyć


Autor: Katarzyna Spych


Zawsze chciałam pojechać do Egiptu i zobaczyć mumie. Moje marzenie ziściło się częściowo w British Museum.


W Londynie jest wiele miejsc do odwiedzenia dla miłośników kultury i historii. Wspomnę o dwóch.

British Museum zostało założone w XVIII wieku. Zostało tam zgromadzone ponad 7 mln eksponatów. Większość ekspozycji można zobaczyć bez opłat. Tylko za dostęp do niektórych czasowych wystaw trzeba zapłacić.

Jest to najciekawsze muzeum ze zbiorami sztuki starożytnej w jakim byłam. Wśród zbiorów znajduje się m. In. Kamień z Rosetty na podstawie którego Champollion dokonał przełomu w odczytywaniu pisma hieroglificznego czy rzeźby z ateńskiego Partenonu. Warto też zwrócić uwagę na sam budynek, zwłaszcza na Wielki Dziedziniec, który jest zadaszonym placem w centrum muzeum, który jest według Wikipedii największym zadaszonym placem w Europie.

Część eksponatów została przeniesiona do Muzeum Historii Naturalnej. Do niego również wstęp jest bezpłatny. Budynek jest ogromny.

Kolekcja dzieli się na 5 głównych działów: botanika, entomologia, mineralogia, paleontologia i zoologia. Niezależnie czy jest się dzieckiem czy dorosłym, robi wrażenie. Ogromne szkielety dinozaurów, plaster wycięty z pnia sekwoi o średnicy 6 metrów. Sporą atrakcją jest symulacja trzęsienia ziemi. Największą popularnością cieszy się chyba ryczący, ruszający się dinozaur-robot. Mnie zauroczyła sekcja o minerałach i kamieniach szlachetnych (część z nich można dotykać). Natomiast jeśli chodzi o część muzeum która jest poświęcona nauce o człowieku, jego ciele – eksponaty są już po prostu trochę przestarzałe. Na tym polu wypada lepiej Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, no ale Centrum powstało niedawno a MHN w XIX wieku. Mimo wszystko pewne eksponaty warto zobaczyć.

Strony wymienionych Muzeów:

http://www.nhm.ac.uk/

http://www.britishmuseum.org/

http://www.kopernik.org.pl/


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Moje wrażenia z Londynu cz.2 - Chinatown

Moje wrażenia z Londynu cz.2 - Chinatown


Autor: Katarzyna Spych


Jeśli będziesz w Londynie, koniecznie zajrzyj do Chinatown. To malutkie miasto w mieście.


Na zdjęciu - brama do Chinatown.

Chinatown znajduje się w pobliżu słynnej dzielnicy Soho. Kiedyś nazwa Chinatown stosowana była w odniesieniu do różnych miejsc w obrębie Londynu. Na początku XX wieku zaczęli osiedlać się tu Chińczycy i otwierać swoje pierwsze przedsiębiorstwa. Z czasem miejsce to stało się bardziej znane z powodu handlu opium i slumsów, niż z chińskich restauracji i sklepów.

Dzisiaj Chinatown jest bardzo barwne, pełne sklepików i knajpek prowadzonych przez Azjatów. Jest to centrum kulturalne chińskiej mniejszości w Londynie.

W sklepach można znaleźć wszystko: od paczkowanego jedzenia, azjatyckich napojów, po śmieszne gadżety, kolorowe farbki do włosów. W tym samym sklepie możesz znaleźć pralki, ciuchy i kolczyki. W oknach restauracji wiszą upieczone kaczki.

Mnie najbardziej przypadły do gustu knajpki. Zwłaszcza te, w których płacisz określoną kwotę za wejście (około 6 funtów) i możesz najeść się do syta. Jedzenie jest wyłożone jak na szwedzkim stole i wybierasz co chcesz. Można w ten sposób spróbować owoców morza, smażonych lodów, klusek…. Dowolnie skomponować swój posiłek. Jako, że jestem fanką krewetek, znalazłam coś dla siebie:)


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wrażenia z Londynu cz.1

Wrażenia z Londynu cz.1


Autor: Katarzyna Spych


Londyn jest stolicą Wielkiej Brytanii.Liczba ludności : 8,174 miliona (dla porównania w Warszawie - około 1 724 404 mieszkańców). Powierzchnia: 1 572 km2Data założenia: 43 n.e.


W Londynie byłam dwa razy. Jest to jedne z największych miast. Większość czasu spędziłam w centrum (chociaż to też całkiem spory obszar).

Śliczne kamieniczki, czerwone autobusy jak z bajki. Zmienna pogoda sprawia, że niezależnie od temperatury mieszkańcy są lekko ubrani, ale noszą przy sobie kurtki przeciwdeszczowe i parasole. Swoją drogą „rodowitych” Anglików w niektórych dzielnicach ze świecą szukać. W oczy rzucają się osoby pochodzące z Azji (ja widziałam głównie Pakistańczyków). Nie jest tak, że zajmują się oni wyłącznie drobnym handlem. W dzielnicy z willami pojawia się sporo nazwisk arabskich.

Czy Londyn jest drogi? Dla przeciętnego Polaka tak. Ale też na pewno nie droższy niż Paryż. Daje się też znaleźć tańsze miejsca.

Robił wrażenie bardzo czystego miasta, sporo zieleni. Tłumy w centrum w godzinach popołudniowych były straszne. I co mnie zadziwiło – miałam wrażenie, że czerwone i zielone światła na przejściach dla pieszych nie są zbyt mocno zobowiązujące (jakby to, że jeżdżą po złej stronie dawało za mało wrażeń :) ).


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Mój pobyt w Niemczech cz.4

Mój pobyt w Niemczech cz.4


Autor: Katarzyna Spych


Kolejnym przystankiem był Poczdam.


W Niemczech udaliśmy się do dwóch miast, najpierw do Poczdamu, gdzie obejrzeliśmy zespół parkowo-pałacowy Sanssouci. Park ma prawie 300 hektarów.

Znajdują się tam dwa pałace: stary i nowy. Powstały na zlecenie króla Prus, Fryderyka II Wielkiego.

Pałac (widoczny na zdjęciu) jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

W kompleksie warto zobaczyć też chińską herbaciarnię.

Mimo rozmachu, muszę przyznać, że polskie Łazienki bardziej przypadły mi do gustu. Ale i tak warto odwiedzić, jeśli jest się w pobliżu.

Zakończeniem wycieczki był Berlin, gdzie największe wrażenie zrobiła na mnie ogromna Brama Brandenburska, zwłaszcza wieczorem, podświetlona. Inną ciekawostką jest dla mnie to, jak wielką atrakcję uczyniono z Muru Berlińskiego.

Jest nie tylko pretekstem do wystaw edukacyjnych, inspiracją dla artystów, ale oczywiście także pożywką dla sklepów z pamiątkami – można kupić kawałeczki Muru.


Z całej wyprawy najbardziej przypadła mi do gustu Brugia. Śliczne kamieniczki, historyczny charakter, spokój, pyszne jedzenie, urokliwe parki i mosteczki. Każdego zachęcam do choćby jednodniowej wizyty.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Mój pobyt w Belgii cz.3

Mój pobyt w Belgii cz.3


Autor: Katarzyna Spych


Ostatni punkt wyprawy do Brukseli to Atomium.


Jest to model żelaza, o wysokości 103 metrów, zbudowany z powodu Expo w 1958 r. W pierwotnym zamyśle miał być usunięty po kilku tygodniach, ale wszyscy wiemy jak to jest z prowizorycznymi budowlami.

Atomium znajduje się na przedmieściach Brukseli i jest otwarty dla turystów, więc chętni mogą obejrzeć okolicę z powiększonego 165 miliardów razy modelu kryształu.

W Belgi zwiedziliśmy jeszcze Gandawę, miasto, które również jest często odwiedzane przez turystów, gdzie mogliśmy zobaczyć zamek hrabiów Flandrii, którego początki sięgają IX w. Tu również jak w Brugii, jest wiele uroczych mosteczków nad kanałami.

Gandawa jest położona we Flandrii. Warto zobaczyć kościół św. Mikołaja oraz Katedrę św. Bawona, gdzie znajduje się Ołtarz Gandawski, oficjalnie znany jako Adoracja Mistycznego Baranka autorstwa braci Huberta i Jana van Eycków.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.